Bez Pługa / Francuz na polskiej ziemi
W ostatnich latach w naszym kraju obserwuje się wyraźny wzrost zainteresowania uprawą uproszczoną. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę Thibault Perrier – rolnik pochodzący z Francji, który zaczął pracować w systemie pasowym, zanim stał się on „modny”. Korzystając z okazji, postanowiłem zapytać go, jakie są różnice między polskim i francuskim rolnictwem, oraz co sądzi o uprawie zbóż w systemie strip-till.

Jak to się stało, że zostałeś rolnikiem?
Taki wybór drogi życiowej był dla mnie czymś naturalnym, gdyż pochodzę z rodziny o tradycjach rolniczych. Mój pradziadek, dziadek i ojciec także byli rolnikami. Studiowałem na akademii rolniczej, z której wiele wyniosłem, ale najważniejszego, czyli agronomii nauczyłem się u boku mojego ojca na polu. Zawsze chciałem podróżować, aby poznać inną kulturę i tradycję rolniczą.

Thibault Perrier jako jeden z pierwszych rolników w Polsce stosował uprawę pasową oraz siew rzutowy.

A skąd zainteresowanie Polską z twojej strony?
Jak to w życiu bywa, o wszystkim zadecydował przypadek. W roku 2000 byłem studentem rolnictwa i w toku studiów musiałem odbyć praktykę. Znalazłem bardzo ciekawą ofertę w firmie Bonduelle, która zaproponowała mi wyjazd do Libanu. Jednak w ostatniej chwili z powodu napięć politycznych w tym kraju wyjazd odwołano, a ja na szybko musiałem znaleźć coś nowego. Mój kolega ze studiów jechał na praktyki do Polski, więc kiedy powiedział mi, że jest jeszcze jedno wolne miejsce, zbyt długo się nie zastanawiałem i tak wylądowałem w Górowie Iławeckim na Mazurach (…)

Jakie były początki twojej pracy w tym gospodarstwie?
Ta praca była dla mnie wyzwaniem, chociażby dlatego, że kiedy ją zaczynałem, miałem zaledwie 23 lata. Gospodarstwo liczyło 1200 ha, a całość była w bardzo kiepskim stanie (…) Może po dwóch czy trzech latach zrozumiałem, że trzeba stosować poplony zwiększające ilość substancji organicznej w glebie, dzięki czemu rośnie populacja dżdżownic, które wykonują uprawę za rolnika (…) W gospodarstwie były bardzo mozaikowate gleby i po kilku latach praktykowania UTU zauważyłem, że różnice wynikające z odmiennej jakości gleb zacierają się i mają coraz mniejszy wpływ na plon (…)



Jakie są różnice pomiędzy Polską a Francją, jeśli chodzi o rolnictwo?
Myślę, że największe różnice wynikają ze struktury gospodarstw. W Polsce funkcjonuje spora grupa gospodarstw o małej powierzchni, które nie są gospodarstwami towarowymi. Dość liczne są za to (w przeciwieństwie do Francji) gospodarstwa zarządzane przez spółki

Jak rozpocząć uprawę bezorkową? Czy jest na to jakiś przepis?
(…) Trzeba dostosować się do panujących na polu warunków i myśleć w perspektywie kolejnych pięciu lat o tym, co się dzieje na polu. Trzeba eksperymentować i obserwować, jak reaguje gleba na te eksperymenty. Trzeba też „czuć” glebę, na której się pracuje.


Z racji dużego doświadczenia w uprawie uproszczonej doradzał także w wielu gospodarstwach, jak rozpocząć przygodę z uprawą uproszczoną.

Skąd pomysł na maszyny firmy Duro-France?
(…) Podczas jednej z moich wizyt w tym przedsiębiorstwie właściciel pokazał mi pole rzepaku zasiane w technologii strip-till. Na dziesięć wyrwanych roślin osiem miało piękny palowy korzeń (…)
Warto wspomnieć, że jakieś 80% gleb w Polsce doskonale nadaje się do uprawy pasowej, gdyż zawiera mniej niż 15% gliny w swoim składzie. Gdy gleba ma jej więcej, pojawiają się trudności z zamknięciem szczeliny powstającej po przejściu redlicy (…)

Thibault Perrier, bazując na własnych doświadczeniach, sprowadził na polski rynek maszyny Duro-France.

Przyczynił się także do ich rozwoju - za sprawą doświadczeń zebranych w polskich gospodarstwach powstały nowe,bardziej udoskonalone wersje strip-tilla.

Czy uprawa bezorkowa jest popularna we Francji ?
Coraz bardziej, podobnie jak w Polsce. Jednak we Francji sytuacja zmienia się bardzo powoli (…) W tym roku jeden z rolników zrobił na swoim polu eksperyment (…) Podczas żniw z pola uprawianego w technologii tradycyjnej oraz w siewie rzutowym zebrał taką samą ilość pszenicy z hektara, natomiast z pola uprawianego w systemie pasowym plon wyniósł około 1 t/ha mniej (…)


Agregat do siewu rzutowego - siewnik pneumatyczny wraz z broną łopatkową

Nasz rozmówca jest wielkim zwolennikiem siewu rzutowego. Jak podkreśla, nie m aszybszej, wydajniejszej i tak przyjaznej glebie metody siewu.
 
Z Thibault Perrier’em rozmawiał Michał Wołosowicz
 
Więcej przeczytacie w magazynie ,,Bez Pługa’’ w numerze 5/2017