Bez Pługa / Polskie akcenty na targach w Hanowerze

Agritechnica w Hanowerze to największe europejskie targi rolnicze, będące głównym źródłem informacji o nowościach i trendach w branży maszyn. Co dwa lata ściągają tu producenci związani z techniką rolniczą, aby podzielić się swoimi doświadczeniami, pomysłami oraz nowatorskimi rozwiązaniami. Wielu z nich właśnie na Agritechnice planuje premierowe pokazy swoich nowości produktowych.

Tegoroczna wystawa była otwarta dlp przedstawicieli firm działających w branży rolniczej oraz dziennikarzy w dniach 12–14 listopada br., natomiast dla zwiedzających 14–18 listopada. Jak podaje organizator, targi w Hanowerze odwiedziło w tym roku 450 tys. gości, w tym ponad 100 tys. spoza Niemiec. Swoją ofertę zaprezentowało ponad 2900 wystawców z blisko 50 krajów. Wśród wystawców przedstawiających rozwiązania w sektorze rolnym znalazło się 67 firm z Polski. Zapytaliśmy kilku naszych krajowych przedstawicieli, jakie są ich wrażenia.

Damian Namysło, NAMYSŁO Innovative Technology:
- Na targach w Hanowerze jesteśmy po raz pierwszy. Zdecydowaliśmy się wziąć w nich udział ze względu na to, że mamy dużo zagranicznych klientów – około 90% produkcji to sprzedaż za granicę. Produkowane przez nas maszyny nie są tanie, ale są dobrze wykonane z materiałów wysokiej jakości, ponieważ używamy stali pierwszego gatunku. Tymi atutami zdobyliśmy zagranicznego klienta. Eksportujemy również do Niemiec, a zainteresowanie tutejszych klientów, którzy często dzwonią z pytaniami o maszyny Namysło, zachęciło nas do uczestniczenia w tegorocznych targach. Chcemy pokazać nasze produkty, których wykonaniem i jakością możemy się pochwalić. Zainteresowanie jest ogromne, jestem bardzo zadowolony z decyzji o wystawieniu się na targach Agritechnica 2017. Każdego dnia nawiązujemy kilka ciekawych kontaktów, myślę, że wiele z prowadzonych tu rozmów jest obiecujących i może przyczynić się do zawarcia konkretnych zamówień.





Seweryn Borkowski, KFMR Krukowiak:
- Pierwszy raz na Agritechnice byliśmy w 2003 roku. Wówczas w Hanowerze wystawiały się zaledwie trzy firmy z Polski. Myślę że ambicje producentów z Polski i chęć dalszego rozwoju sprawia, że z roku na rok odnotowujemy coraz więcej wystawców krajowych na Agritechnice. Muszę jednak podkreślić, że firma Krukowiak nie przyjeżdża do Hanoweru tylko dla klientów z Niemiec. Mamy sporo zapytań z Ameryki Południowej, Północnej, Australii czy Azji, pojawiają się również pytania od klientów rosyjskich czy ukraińskich. Mam więc nadzieję, że koszty poniesione na przygotowanie stoiska będą inwestycją w przyszłość firmy. W tym roku zaprezentowaliśmy nowy opryskiwacz o zbiorniku na 8 tys. litrów, z maks. szerokością belki do 44 m. Dużym zainteresowaniem w Hanowerze cieszy się nasz agregat do lekkiej uprawy ścierniska. W przeciągu 5–6 lat w Niemczech zostało sprzedanych ok. 400 egzemplarzy tej maszyny.





Oksana Khatser,  Unia Sp. z o.o. :
Na targach Agritechnica jesteśmy obecni już od roku 2013. Powierzchnia stoiska w tym roku wynosi ponad 800 m2. Podczas targów prowadzimy wiele rozmów z potencjalnymi odbiorcami z całego świata. Coraz bardziej otwieramy się także na rynek niemiecki, co jest  dla nas bardzo ważne. W trakcie targów prezentujemy zestaw do uprawy w technologii uproszczonej, który  znajduje się  w naszej ofercie. Chcemy rozwijać się w tym kierunku. Jeśli chodzi o maszyny uprawowe, obserwujemy wśród rolników wzmożone zainteresowanie agregatem CROSS oraz  agregatem podorywkowym KOS.






Piotr Szlakiewicz,  Agro-Masz:
- Jesteśmy tu już piąty raz. Uważam, że warto wystawić się na Agritechnice, gdyż jest to wydarzenie o zasięgu światowym. Właśnie w Hanowerze pozyskaliśmy najwięcej odbiorców z zagranicy. Współpracę z pierwszym dilerem w Niemczech udało nam się nawiązać podczas naszej obecności na targach. Na chwilę obecną mamy tu 14 dilerów. Również w Hanowerze udało nam się pozyskać dilerów z takich krajów jak Japonia, Nowa Zelandia, Południowa Afryka, Rosja. Dlatego też uważam, że pomimo dość wysokich kosztów, warto się tu zaprezentować. Największym zainteresowaniem zwiedzających cieszą się: brona mulczowa, agregat talerzowy i agregat podorywkowy. Mamy też wiele zapytań dotyczących naszych siewników.





Józef Seidel, Mandam Sp. z o.o. :
- W Hanowerze jesteśmy od co najmniej 10 lat. Rynek niemiecki był pierwszym, na którym sprzedawaliśmy maszyny pod marką „Mandam”, zanim weszliśmy na rynek polski. Uważam, że targi w Hanowerze są dobrą okazją, żeby się spotkać z potencjalnymi dilerami, ponieważ wystawa cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Obserwuję, że z roku na rok jest coraz więcej wystawców z Polski. Jestem przekonany, że obecność na targach przynosi pozytywne efekty, dając szerokie możliwości rozwoju. W tym roku w Hanowerze prezentujemy cztery maszyny, wśród nich dwie są przeznaczone do uprawy bezorkowej.





Leszek Weremczuk, EXPOM sp. z o.o. :
- W Hanowerze wystawiamy się już po raz 8. Jest to bardzo ważna wystawa, na której można spotkać rolników z całego świata. Rynek europejski jest dla nas bardzo ważny, ale spotykamy się również z klientami z Rosji czy Kazachstanu. Powierzchnia naszego stoiska wynosi 200 m2, prezentujemy w tym roku 9 maszyn. Expom oferuje szeroki asortyment maszyn, mamy bogatą ofertę wałów. Oferujemy również maszyny dla rolników zainteresowanych technologiami uproszczonymi.




Tekst i zdjęcia: Małgorzata Powałka.