Bez Pługa / Rolnik-Kontruktor / Prosto w ściernisko
Siew bezpośredni nie jest zbyt popularny wśród polskich rolników. Ci, którzy interesują się tą technologią, łączą ją z wielkimi przestrzeniami USA, Kanady czy Australii. Siew bezpośredni jest również obecny w europejskim rolnictwie, chociaż stanowi znikomy odsetek wśród rolników nieużywających pługa. Tym bardziej cieszy fakt, że także w Polsce istnieją gospodarstwa, które nie dość, że zrezygnowały z pługa, to zaprzestały głębokiej uprawy i zaczęły stosować technologię siewu bezpośredniego. 

Ostatnio udało się nam odwiedzić gospodarstwo stosujące nietypową – jak na polskie warunki – technologię. Prowadzi je polsko-francuskie małżeństwo. Bożena Sęczkowska i Christian Loiodice mieszkają w województwie łódzkim w miejscowości Odechów. Gospodarują tam na 54 ha dobrych ziem, gdyż większość gleb to II i III klasa. Tylko 4,5 ha stanowią gleby klasy IV i V. (...)

Christian Loiodice prowadzi wraz z żoną Bożeną jedno z nielicznych w Polsce gospodarstw, które pracuje w systemie siewu bezpośredniego. Rolnik stara się w jak największym stopniu współpracować z naturą i budować życie mikrobiologiczne w glebie. 



54 hektarowe gospodarstwo znajduje się we wsi Odechów w woj. łódzkim. 


Najważniejszym narzędziem w gospodarstwie pana Christiana jest siewnik do siewu bezpośredniego wyprodukowany przez amerykańską firmę Krause. Dzięki dwóm kółkom kopiującym precyzyjne ustawienie jego głębokości nie stanowi problemu. Za sprawą nacisku redlic wynoszącego 120 kg możliwy jest siew w każdych warunkach. 

Rezygnacja z pługa
Na początku, podobnie jak wszyscy rolnicy w okolicy również i pan Christian pracował w systemie orkowym. Jednak z roku na rok, mimo sypania coraz większej ilości nawozów, na polach tworzyły się miejsca, na których nic nie chciało rosnąć. Rolnik zbadał więc glebę i odkrył, że występuje problem z niskim poziomem pH. Zaczął więc stosować wapno i pomiot kurzy. Aby przyśpieszyć ich działanie, mieszał je z glebą za pomocą kultywatora podorywkowego, a następnie przeprowadzał siew. 


Brona łopatkowa jest używana do płytkiej uprawy wykonywanej wiosną przed siewem kukurydzy. Ma ona na celu spulchnienie wierzchniej warstwy gleby, co umożliwi zamknięcie rowka siewnego przez siewnik wysiewający kukurydzę. 



Nacinanie gleby
W roku 2015 rolnik kupił we Francji używany siewnik do siewu bezpośredniego wyprodukowany przez firmę Krause. (...)  Zakupiony siewnik wymagał remontu, co nie przeraziło nowego właściciela. Części do maszyny są dostępne u dilerów Kuhna, gdyż właśnie ta firma przejęła Krause. Siewnik produkowany jest do dziś i jedyna zmiana, jaka w nim zaszła, to zastąpienie pneumatycznego transportu nasion z aparatu wysiewającego do redlicy, transportem grawitacyjnym. Używany przez rolnika siewnik Krause jest maszyną przyczepianą o szerokości 3 m, wyposażoną w mechaniczny system wysiewu. (...)



Rzepak bez uprawy
Aby ograniczyć koszty, pan Lodoice postanowił uprawiać rzepak inaczej niż wszyscy. W roku 2016 jesienią na polach przeznaczonych pod rzepak wysiał mieszankę roślin poplonowych, składającą się z 8 kg facelii, 4 kg rzepaku oraz mieszanki łubinu i peluszki w ilości 150 kg. Całość rolnik zasiał 12 sierpnia i czekał na rozwój sytuacji. Jak mówi, szkodniki skupiały się na roślinach towarzyszących, a nie na rzepaku, który także sam wyregulował swoją wielkość jesienią. Decyzja odnośnie dalszych kroków miała zostać podjęta wiosną, ale wtedy okazało się, że rzepak przezimował i cała plantacja daje nadzieję na uzyskanie plonu. Rolnik zastosował więc oprysk na chwasty środkami Galera oraz Fusilade. Następnie pogłównie zaaplikował 250 kg/ha nawozu Yara PK o zawartości P 15, K 30 i 350 l RSM-u z siarką. (... )

Pszenica wysiana prosto w ściernisko po kukurydzy. Widać dużo resztek pożniwnych w międzyrzędziach, które humifikują się powoli, dostarczając roślinie składników pokarmowych i chroniąc glebę przed utratą wilgoci. 

Rzepak zasiany jesienią 2016 prosto w ściernisko z roślinami towarzyszącymi – łubinem, peluszką oraz rzodkwią oleistą. Wszystkie zabiegi i nawożenie rolnik wykonał dopiero na wiosnę, po przezimowaniu rzepaku. Spodziewa się około 2–2,5 t rzepaku z hektara.

Współpraca z naturą
Nasz bohater przyznaje, że nie jest rolnikiem ekologicznym i nie potrafi pracować w tym systemie. Jednak podkreśla, że mimo wszystko stara się współpracować z naturą na każdym kroku. Jak mówi jego żona, jeśli na polu wykopie z ziemi dżdżownice, to zawsze dba o to, żeby wróciły bezpiecznie do gleby. Stara się także nie stosować insektycydów o działaniu doglebowym, gdyż te niszczą dżdżownice. (...)

Tekst i zdjęcia: Michał Wołosowicz.