Bez Pługa / Bez pługa i bez grubera
Dostaliśmy zdjęcia z siewu jęczmienia jarego od zaprzyjaźnionego z naszą redakcją rolnika, który jeszcze do niedawna był zwolennikiem uprawy minimalnej. Był do momentu, kiedy udało mu się na jednym z portali internetowych kupić po okazyjnej cenie siewnik do siewu bezpośredniego. Teraz coraz częściej powtarza, że warto iść w kierunku: bez pługa, bez grubera, skupić się na poplonach a w zasadzie na ich systemach korzeniowych i jak największej populacji dżdżownic. Wysłużony Auf der Landwehr (system Moore) wymagał gruntownego remontu. Przygotowania maszyny i pola do pierwszego siewu trwały kilka miesięcy. Efekty widać na zdjęciach. Pole, na którym przeprowadzono siew, nie należy do najlepszych (klasa IV–V, miejscami nawet VI), słabe jest też podglebie – piasek. Zasobność makroelementów jest na wysokim poziomie, pH lekko kwaśne do obojętnego. W ostatnich pięciu sezonach zboża ozime przeplatane były z łubinem wąskolistnym i facelią na nasiona. Dzięki takiemu płodozmianowi można było zaniechać orki (uprawiano jedynie gruberem i broną talerzową z wałem gumowym). W gospodarstwie zbiera się jedynie nasiona, słoma jest cięta. Poplon (2017) zasiany był po pszenżycie, które pozostawiło bardzo dużo słomy i gdyby nie obfite opady, miałby kłopoty ze wzrostem, ale udało się… Tu warto wspomnieć, że w gospodarstwie z uwagi na uproszczenia stawia się bardziej na wysokie nawożenie azotowe (połączone z siarką) i częste wapnowanie niewielkimi dawkami różnych form wapna, niż na nawożenie P i K. Bardzo duża ilość zielonej masy (tym samym korzeni) oraz mrozy stworzyły wyczuwalną pod stopami strukturę, chodząc po polu, czuje się efekt zapadania. Po siewie wykonano oprysk glifosatem w ilości 1,5 l/ha
Na zdjęciach z dżdżownicami widać grudki żółtego piachu, zresztą łatwo je znaleźć w wiązkach korzeniowych pozostałości pszenżyta.















e-mail: redakcja@bezpluga.pl