Bez Pługa / Kompaktowy strip-till
Z roku na rok popularność uprawy pasowej w Polsce rośnie. Rolnicy, oprócz szerokiej gamy maszyn oferowanych na naszym rynku przez producentów zza granicy, mają także coraz większy wybór wśród rodzimych producentów tego typu agregatów.

Tym bardziej cieszy nas fakt, że pojawił się kolejny polski producent agregatów do uprawy pasowej. Mowa tutaj o firmie Szewera Sp. z.o.o., której właścicielem i prezesem jest pan Tomasz Szewera. Firma wdrożyła do produkcji agregat Strip Master 300, który powstał w wyniku sześciu lat doświadczeń z uprawą pasową w rodzinnym gospodarstwie. (...)


Pan Tomasz Szewera zbudował agregat do uprawy pasowej Strip Master 300. Maszyna ma kompaktową i prostą konstrukcję, dzięki czemu do pracy potrzebuje ciągnika o mocy 155 KM. Duży, umieszczony blisko ciągnika zbiornik mieści 1000 litrów nawozu.

Ojciec chrzestny
Konstruktor podkreśla, że rozwiązaniem problemów ze wschodami okazała się technologia uprawy pasowej i zaznacza, że jej prekursorem był w Polsce Wiesław Gryn (rolnik opisywany przez nas w Bez Pługa nr. 1/2014). Kilkanaście lat temu zbudował on pierwszy agregat do uprawy pasowej i rozpoczął próby na swoich polach. Kiedy okazało się, że jest to sposób na równomierne i szybkie wschody rzepaku, ojciec pana Tomasza – Janusz Szewera, zainspirowany doświadczeniami Wiesława Gryna, zbudował własny strip-till. Jak mówi, od tego czasu uprawa rzepaku stała się prostsza, a plony są stabilniejsze. Wśród plusów uprawy pasowej rzepaku wymienia ograniczenie strat wody, równomierne wschody i dużą wydajność pozwalającą niewielkimi zasobami sprzętowymi i ludzkimi obsiać duży areał w terminach agrotechnicznych. Dla estetów minusem jest duży bałagan panujący na polu po siewie rzepaku.
Po sześciu latach siewu rzepaku w tej technologii pan Tomasz założył firmę i zbudował własne urządzenie, opierając się na doświadczeniach uzyskanych w gospodarstwie. (...)






Jak podkreśla konstruktor, jego maszyna pozwala na dobre gospodarowanie wodą, co przekłada się na bardzo dobre i równe wschody rzepaku, które zwykle następują po około pięciu dniach od siewu.

Strip Master 300
Tak oto powstał agregat Strip Master 300 o szerokości roboczej 3 m. Już na pierwszy rzut oka widać, że maszyna jest zwarta i kompaktowa, gdyż ma tylko 298 cm długości i waży około 1750 kg (bez załadunku). Rama została zbudowana z profili zamkniętych, na których osadzono w dwóch rzędach osiem łap uprawowych w rozstawie 40,5 cm. Są one przymocowane do ramy na sztywno, a zabezpieczenie przed kamieniami stanowi śruba ścinana. W sezonie 2018 agregat przepracował około 420 ha i zabezpieczenie zostało zerwane kilka razy, jednak w każdym przypadku było to uzasadnione, ponieważ agregat napotkał kamień, korzeń lub fundament na środku pola. Prześwit pod ramą wynosi 85 cm, a maksymalna głębokość robocza, na jaką można pracować, to 35 cm. Słupice i nakładka robocza są bardzo wąskie, by jak najmniej rozrzucały glebę na powierzchni. Nakładka robocza to produkt seryjny, jest wyposażona w elementy z węglika spiekanego. Nie ma żadnych gwiazdek odgarniających ani zagarniających, gdyż przy zastosowaniu odpowiedniej redlicy nie są one potrzebne. W 2017 roku pan Tomasz przeprowadził ponad 20 testów redlic uprawowych o różnych szerokościach, kątach natarcia, ze skrzydełkami bocznymi lub też z krojem na środku redlicy. Sprawdzane redlice o różnych kształtach były tworzone we własnym zakresie i testowane przy różnych głębokościach i prędkościach pracy. Dzięki zeszłorocznym doświadczeniom w agregacie Strip Master udało się osiągnąć bardzo dobrze oczyszczony z resztek pożniwnych pas siewny oraz niewielkie zagłębienie, w którym tworzy się sprzyjający dla roślin mikroklimat. Za każdym zębem znajdują się dwa przewody nawozowe, które umieszczają nawóz na dwóch głębokościach. Jeden wylot znajduje się około 5 cm od spodu redlicy, drugi umieszcza część nawozu tuż pod nasionami. Zbiornik nawozowo-nasienny jest umieszczony blisko ciągnika i może pomieścić około 1600 l nawozu i nasion, jest dzielony, więc na czas siewu rzepaku prawie cały może być wykorzystywany na nawóz. Dozowanie nawozu i nasion odbywa się pneumatycznie, za prawidłową normę wysiewu są odpowiedzialne dwa aparaty wysiewające oparte na systemie Accorda. Są one przystosowane do pracy z nawozami i napędzane mechanicznie od koła. Za redlicami znajduje się wał oponowy, a każda z opon jest zawieszona indywidualnie i podparta siłownikiem hydraulicznym, dzięki czemu bardzo dokładnie kopiuje nierówności wzdłużne i poprzeczne. Głębokość roboczą zmienia się poprzez dwa cięgła i przetyczki umieszczone po obu stronach maszyny. Za wałem znajduje się osiem redlic jednotalerzowych z kółkiem dociskowym, zawieszonych na równoległoboku – warto podkreślić, że redlice zostały samodzielnie wykonane przez pana Tomasza. Konstrukcja wału oponowego czy redlic siewnych, podobnie jak w przypadku redlic uprawowych, nie jest przypadkowa, a właściwy montaż został poprzedzony licznymi testami. Do sprawdzania parametrów pracy został zainstalowany komputer, który informuje o przebiegach poszczególnych procesów, ale jak podkreśla Szewera – w przypadku jego awarii lub w skrajnym przypadku zerwania okablowania maszyna dalej jest w 100 % sprawna i można nią siać.








Strip Master 300 ma osiem zębów uprawowych wyposażonych w dozowanie nawozu na dwóch głębokościach. Za umieszczanie nasion w przygotowanym gruncie odpowiada skonstruowana przez pana Tomasza redlica jednotalerzowa z kółkiem dociskowym. Napęd aparatów wysiewających jest mechaniczny. Prawie cała objętość zbiornika może być wykorzystana na nawóz. Komputer pełni funkcję informującą i w razie jego uszkodzenia maszyną można dalej normalnie pracować.

Testy
(...) Opisywany agregat to wersja testowa. Maszyna w sezonie 2018 zasiała około 420 ha rzepaku. Cały czas pracowała z ciągnikiem Valtra T174 o mocy 175 KM, ale producent podkreśla, że na glebach lżejszych w uprawie spokojnie wystarczyłby ciągnik o mocy około 155 KM. Jeśli chodzi o głębokość pracy, to w większości wypadków wystarcza około 25–30 cm, a prędkość pracy oscyluje w granicach około 8 km/h, co pozwala uzyskiwać wydajności rzędu około 22 ha dziennie. (...) Konstruktor planuje wkrótce zaprojektować agregat zawieszany o szerokości 4 m oraz przyczepiany sześciometrowy. Ze swojej strony trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że ten nowy agregat przyczyni się do jeszcze większej popularyzacji bezorkowych technik uprawy gleby w Polsce.

M. Wołosowicz
e-mail: m.wolosowicz@oikos.net.pl

Więcej na ten temat przeczytacie w "Bez Pługa" 5/2018.