Bez Pługa / Od praktyków dla praktyków

Firma Horsch od zawsze szczyciła się tym, że stara się być blisko rolników. Jest to możliwe, ponieważ właściciele przedsiębiorstwa sami są aktywnymi rolnikami, prowadzą produkcyjne gospodarstwa. To praktyczne doświadczenie pozwala im budować maszyny, jakich oczekują klienci. Właściciele firmy przyznają, jeśli mają wystarczająco dużo czasu, osobiście siadają za kierownicą ciągnika i pracują na swojej ziemi. Jednak, aby jeszcze lepiej rozpoznać potrzeby swoich klientów, Horsch co dwa lata organizuje Dni Praktyczne.

 

Skupieni na klientach
W tym roku Dni Praktyczne odbywały się w siedzibie firmy Horsch w folwarku Sitzenhof i trwały przez osiem tygodni, od 11 maja. Podczas tegorocznego wydarzenia firmę odwiedziło prawie 3000 rolników, dziennikarzy, nauczycieli i handlowców. Tak długi okres pozwala gościć małe grupy zwiedzających, poświęcić im pełną uwagę, zaprezentować dokładnie swoje osiągnięcia i jednocześnie wsłuchać się w to, co mają do powiedzenia. Podczas wykładów, które odbywały się podczas tegorocznych Dni Praktycznych, goście mogli się dowiedzieć, jak wyglądał rozwój firmy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Właściciele podkreślali, że jako producenci maszyn rolniczych również podlegają wahaniom rynku spowodowanym spadkiem cen płodów rolnych, podając za najlepszy przykład USA, gdzie mają jedną ze swoich fabryk. Decyzję o jej budowie podjęli, gdy rynek maszyn był w dobrej kondycji. Krótko po jej zakończeniu spadły ceny płodów rolnych, a sprzedaż maszyn rolniczych zmniejszyła się prawie o 70% i taki stan trwa od ponad dwóch lat. Obecnie spadek sprzedaży maszyn rolniczych daje się zaobserwować na rynku europejskim, jednak, jak podkreślał Philip Horsch, rok 2016 powinien zamknąć się dla firmy kolejnym wzrostem sprzedaży. Dużo miejsca podczas wykładów poświęcono informatyzacji rolnictwa i procesom, jakie w związku z tym będą zachodziły. Podkreślano, że technologia cyfryzacji w rolnictwie powinna być prosta i oparta na powszechnych i prostych rozwiązaniach ( smartfony, tablety). Powinna być także prosta w obsłudze i kompatybilna z różnymi producentami maszyn, gdyż obecnie tak nie jest.
 
Szeroka oferta maszyn
Podczas wykładów zostały zaprezentowane wyniki badań nad siewem punktowym nasion, jakie od kilku lat prowadzi firma Horsch. Przedstawiono także osiągnięcia firmy na polu techniki ochrony roślin, umożliwiające oprysk z dużą precyzją przy prędkościach ponad 20 km/h. Po części teoretycznej przyszedł czas na praktykę. Na polu pokazowym podczas pracy można było obejrzeć wszystkie produkty, jakie firma ma w swojej ofercie: od talerzówek i kultywatorów, poprzez znane większości rolnikom siewniki Pronto i Maestro, do maszyn zupełnie nowych takich jak siewnik do siewu bezpośredniego Avatar oraz systemu pojedynkowania nasion umożliwiającego siew punktowy zbóż. Szeroko omówiono również rodzinę opryskiwaczy produkowaną przez Horsch Leeb. W ofercie są opryskiwacze ciągnione o pojemności 4000 l ze zbiornikiem wykonanym z tworzyw sztucznych lub stali kwasoodpornej, oraz maszyny samobieżne o standardowym lub zwiększonym prześwicie. Wszystkie można skonfigurować tak, by wykonywać oprysk z prędkością powyżej 20 km/h. Na poletkach obecni mieli okazję obejrzeć także pszenicę i rzepak, zasiane z różną gęstością i przy pomocy różnych technik siewu. Z kolei w fabryce istniała możliwość przyjrzenia się procesowi powstawania maszyn. Zaprezentowano także pełną ofertę firmy BinTec, która udostępnia zarówno silosy zbożowe, jak też urządzenia do ich załadunku i rozładunku.
 
Michał Wołosowicz



Tak zmieniały się obroty firmy na przestrzeni ostatnich lat. Widać powiązanie z okresowymi spadkami cen produktów rolnych.



Horsch eksportuje maszyny do ponad 40 państw. Warto zauważyć, że Polska jest w pierwszej piątce klientów producenta.



Na polu została zaprezentowana cała gama maszyn oferowanych przez firmę – od prostych maszyn 3-metrowych, po-24 rzędowe siewniki do kukurydzy. Każde gospodarstwo powinno znaleźć coś dla siebie.



Właściciel firmy Michael Horsch dbał o kondycję i jednocześnie doglądał wszystkiego, jeżdżąc na rowerze.



Dodatkowo goście mogli zobaczyć, jak szybko i wydajnie można rozładować i załadować silosy zbożowe. Zestaw ze zdjęcia rozładowuje/załadowuje naczepę ciężarówki w przeciągu pięciu minut.



Horsch Leeb oferuje szeroką gamę opryskiwaczy ciąganych oraz samobieżnych, jest w niej również opryskiwacz o zwiększonym prześwicie.



Wszyscy mogli w praktyce zaobserwować, jak wyglądają zboża i rzepak zasiane w różnych technologiach oferowanych przez firmę.