Bez Pługa / Rolnictwo przyszłości z Mzuri

Niedawno cały rynek rolniczy w Polsce obiegła wiadomość o zakupie przez Agro-Land ze Śmielina brytyjskiej firmy Mzuri, produkującej między innymi siewniki do siewu pasowego Pro-Til.

Jednak maszyny Mzuri nie są nowym produktem na rynku polskim, gdyż od kilku już lat dystrybuuje je firma Agro-Land. Jest ona także jednym z promotorów uprawy pasowej w naszym kraju. W tym celu zorganizowała w maju Dni Pola, na których można było szerzej zapoznać się z zaletami uprawy pasowej i oczywiście z maszynami Mzuri.
 

Właściciel firmy Agro-Land i jednocześnie pierwszy w Polsce rolnik, który zaczął używać agregatów Mzuri – Marek Różniak – opowiadał zarówno o początkach uprawy pasowej w swoim gospodarstwie, jak i o zaobserwowanych korzyściach na polach.

Podczas spotkania dyrektor handlowy Łukasz Lewandowski powiedział o zaletach technologii jednego przejazdu oraz omówił budowę agregatów do uprawy pasowej Pro-Til. Podkreślił, że specyficzna konstrukcja zębów spulchniających sprawia, że wilgotna gleba nie jest wyciągana na powierzchnię, ale zostaje spulchniona na głębokość do 25 cm. Ząb oczyszcza także uprawiany pas z resztek roślinnych, co ułatwia późniejszą pracę redlicy, która także sieje w glebę wolną od zanieczyszczeń. Po przejściu części uprawowej ziemia zostaje spulchniona, ale w miejscach pomiędzy łapami struktura gleby jest zachowana, co pozwala na dobry podsiąk wody i jej lepszą dostępność dla roślin.

Wyróżnikiem agregatów Mzuri są wahliwe redlice siewne, zabezpieczone w ten sposób przed niszczącym wpływem kamieni. Każda redlica jest także chroniona przed przeciążeniami pionowymi. Szerokie kółko dociskowe konsoliduje glebę nad nasionami i doskonale prowadzi redlicę także na piaszczystym terenie. 

Najnowszą opcją wyposażenia agregatów Pro-Til jest redlica wyposażona w sekcję do punktowego wysiewu nasion, która może być stosowana zarówno do wysiewu kukurydzy, jak i słonecznika czy soi. 

Za łapami można dozować nawozy, które – jak się szacuje – działają efektywniej niż przy rozsiewie powierzchniowym. Następną sekcją roboczą jest rząd gumowch kół dogniatających, które konsolidują glebę oraz stanowią podwozie jezdne dla maszyny. Za kołami znajdują się redlice siewne zabezpieczone przed przeciążeniem pionowym hydraulicznie, a przed przeciążeniem poziomym chroni je wahliwe zawieszenie na ramie. Nawóz i nasiona są dozowane pneumatycznie ze zbiornika znajdującego się nad sekcją uprawową, jest on podzielony na dwie części – nasienną i nawozową.

Do siewu kukurydzy jeden rząd zębów spulchniających jest unoszony hydraulicznie do góry, a redlice siewne są montowane tylko w jednym rzędzie. W rezultacie ziemia jest spulchniana co 75 cm i na linii pracy elementu roboczego wysiewane są nasiona kukurydzy, które dzięki wilgoci dostępnej w glebie, mają do dyspozycji większą ilość wody, co przyśpiesza ich wschody.

Od tego roku agregat Pro-Til można wyposażyć w sekcję do punktowego wysiewu kukurydzy. Prowadzący podkreślił, że technologia jednego przejazdu według opinii rolników pozwala nawet na 6–7-krotne skrócenie czasu pracy potrzebnego do zasiana jednego hektara. Natomiast zużycie paliwa, które w technologii bezpłużnej, wynosi około 45 l/ha, można zredukować do około 16 l/ha, co przy dużych areałach pozwala osiągnąć znaczne oszczędności. Nawożenie zlokalizowane pozwala zredukować o około 30% nawożenie przedsiewne.

Kolejnym prelegentem był prof. Dariusz Jaskulski, który przedstawił zalety agregatów Mzuri od strony naukowej. Podkreślił istotne znaczenie resztek pożniwnych i mulczu, które pozostają w technologii uprawy pasowej na powierzchni ziemi, w walce z erozją wodną. Wskazał również, że przyczyniają się one do znacznej poprawy struktury gleby. Profesor zaprezentował wyniki czteroletnich badań, które wskazują na 10% wzrost poziomu próchnicy w glebie w technologii uprawy pasowej. Pozostawianie resztek słomy na powierzchni gleby pozwala zachować jej wilgotność przez dłuższy okres w porównaniu do gleb uprawianych płytko. Badania wykazały także większą ilość azotu mineralnego w nieuprawianych przez łapy agregatu międzyrzędziach, a także ponad dwukrotny wzrost ilości bakterii glebowych po czterech latach uprawy pasowej.

Profesor Dariusz Jaskulski w ciągu czteroletnich badań zaobserwował 10% wzrost próchnicy na polach obrabianych agregatem Pro-Till. Jak zaznaczył, wzrost poziomu próchnicy ma niebagatelny wpływ na zdolność zatrzymywania wody i składników pokarmowych przez glebę, a co za tym idzie, wzrost roślin. 

Prelegent podkreślił, że dobroczynny wpływ uprawy pasowej na rośliny jest szczególnie widoczny w latach z niekorzystnym dla nich przebiegiem pogody, a te ostatnio występują stosunkowo często na terenie naszego kraju. Zaznaczył także, że zboże z uprawy pasowej ma lepsze parametry, jeśli chodzi o gluten i zawartość białka.    Wszyscy mogli zobaczyć wspomniane wcześniej maszyny na żywo, gdzie tym razem zostały omówione bardziej szczegółowo przez kierownika działu Mzuri Michała Kopydłowskiego. Nie zabrakło także wypowiedzi gości przybyłych z Niemiec, Czech, Słowacji czy Ukrainy, którzy przedstawili swoje spostrzeżenia dotyczące użytkowania agregatu Pro-Til w warunkach swoich gospodarstw. Odbył się także pokaz siewu kukurydzy maszyną wyposażoną w sekcje do punktowego wysiewu nasion, gdzie zebrani goście mogli przekonać się o możliwościach maszyny.

Tekst i zdjęcia: Michał Wołosowicz