Bez Pługa / Strip-till nie tylko dla dużych

Ekonomia jest nieubłagana. Ciągle rosnące koszty produkcji i niskie ceny płodów rolnych zmuszają rolników do szukania oszczędności. Proces optymalizacji najlepiej zacząć od uprawy gleby, ponieważ nowe technologie pozwalają sporo zaoszczędzić. Aby tego dokonać, jesteśmy zmuszeni postawić na zupełnie nowe rozwiązania (np. uprawę pasową), które bardzo często, z racji kosztów wdrożenia, jak chociażby zakupu maszyn zarezerwowane są dla dużych gospodarstw. Jednak to powoli się zmienia.

 

Kilka tygodni od premiery maszyny Strip Dog, która odbyła się na targach Agro-Tech w Minikowie, nasza redakcja miała okazję przekonać się, jak pracują maszyny skonstruowane przez spółkę Agro Sadki, a których wyłącznym dystrybutorem jest firma Bogart. Obserwując pokaz, mogliśmy również poznać historię narodzin projektu Strip Dog, opowiedzianą przez samego właściciela firmy Bogart – Tadeusza Bogacza.
 
Upadające mity
Zdaniem Tadeusza Bogacza odważny, a dla niektórych wręcz karkołomny pomysł skonstruowania i wprowadzenia na rynek specjalistycznej maszyny do uprawy pasowej do gospodarstw tzw. rodzinnych (do 300 ha – przyp. red.) nie jest bez szans. Spółka Agro Sadki bazuje na outsourcingu i zleca obróbkę metali wyspecjalizowanym podmiotom, dzięki czemu można uzyskać najwyższą jakość, bez konieczności posiadania parku maszynowego (w tym przypadku maszyn do obróbki metali). W pozostałe części firma również zaopatruje się bezpośrednio u ich producentów. Z tego powodu w konstrukcji maszyn Strip Dog nietrudno znaleźć  elementy robocze takich renomowanych firm jak Dal-Bo czy Farmflex. Obecnie tak wyglądają procesy produkcyjne w większości firm produkujących nie tylko maszyny rolnicze. Tak też postanowiła działać firma Agro Sadki. Dlatego funkcjonujące do niedawna sformułowanie „Made in garaż”, oznaczające niską jakość produktów wytwarzanych w niewielkich ilościach przez małe firmy, przestaje być aktualne. Aby zaistnieć dziś na rynku, trzeba zagwarantować jakość, przystępną cenę oraz być jak najbliżej klienta.
 
Jak rolnik rolnikowi
W przypadku maszyn Strip Dog, producent postawił sobie za jeden z głównych punktów działania możliwość realizacji indywidualnych rozwiązań sugerowanych przez klientów. I jeśli dotrzyma słowa, może tą deklaracją zyskać znaczne ich grono.
Konstrukcje maszyn uprawowych charakteryzują się prostą budową, zatem zmiany nie powinny przysporzyć większych kłopotów oraz obaw o ewentualny serwis. Tym bardziej, że prototypy maszyn, bo tak możemy jeszcze o nich mówić pozytywnienie przechodzą próby polowe nie tylko w gospodarstwie ich twórców, ale także siejąc usługowo. Liczba zasianych hektarów liczona jest już w setkach, a w kolejce ustawiają się następni rolnicy zachęceni obiecującymi efektami pracy maszyn Strip Dog. Będziemy śledzili dalsze losy tego ciekawego przedsięwzięcia, które może sprawić, że technologia siewu pasowego będzie dostępna dla rolników dysponującymi mniejszymi areałami.
Szerzej o parametrach technicznych agregatów Strip Dog, zastosowanych rozwiązaniach technicznych oraz rezultatach pracy napiszemy w zimowym numerze „Bez Pługa”.

 


Głównym celem Tadeusza Bogacza – właściciela firmy Bogart jest zaoferowanie maszyn do uprawy pasowej rolnikom posiadającym tzw. gospodarstwa rodzinne.
 





Obecnie próby polowe przechodzą dwie maszyny – zawieszany model o roboczej nawie S oraz półzawieszany model L wyposażony w wózek jezdny. Według deklaracji producenta, oba modele mogą być dostosowane do indywidualnych potrzeb klientów.










Tekst i zdjęcia: Tomasz Fabijański