Bez Pługa / Transfer wiedzy z Horschem

Firma Horsch jest znana z tego, że chętnie dzieli się swymi doświadczeniami i wiedzą z rolnikami. Jako pierwsza w branży rolniczej już w roku 1998 wybudowała centrum szkoleniowe FITZ, by robić to profesjonalnie. Od tego czasu tysiące rolników zapoznało się z wynikami badań i doświadczeń przeprowadzonych przez jednego z najbardziej innowacyjnych producentów maszyn rolniczych.

 
 W maju wraz z grupą studentów zrzeszonych w Kole Naukowym Rolników SGGW mieliśmy okazję zwiedzić gospodarstwo AgroVation i w praktyce zaobserwować, jak funkcjonuje miejsce, w którym Horsch testuje nowe technologie i rozwiązania. Podczas wizyty mogliśmy zobaczyć pracę opryskiwacza Leeb, a także pola kukurydzy zasianej na redlinach. Mogliśmy również obejrzeć maszyny i urządzenia skonstruowane specjalnie na potrzeby gospodarstwa. Mieliśmy szansę poznać historię gospodarstwa i warunki, w jakich ono pracuje.
 
Gospodarstwo zostało zakupione przez firmę Horsch w listopadzie 2012 roku. Znajduje się ono w miejscowości Knezmost na terenie regionu zwanego Czeskim Rajem. Jest ono oddalone o około godzinę jazdy od stolicy kraju – Pragi. To dobre położenie umożliwia prezentowanie rozwiązań w nim zastosowanych zarówno rolnikom z zachodniej, jak i wschodniej Europy.
 
AgroVation pracuje w systemie stałych ścieżek (CTF). Polega to na utworzeniu na polach stałych (optymalnych) ścieżek technologicznych, po których poruszają się maszyny. W tym przypadku wybrano wariant 12-metrowy z 36-metrowymi ścieżkami technologicznymi. Oznacza to, że wszystkie maszyny uprawowe, siewniki oraz hedery kombajnów mają szerokość 12 m. Rozsiewacze i opryskiwacze pracują z szerokością 36 m. Maszyny do głębokiej uprawy mogą być węższe, gdyż likwidują zagęszczenie powstałe przy przejeździe ciągnika. Odwóz zbóż odbywa się tylko po stałych ścieżkach przy pomocy wozów przeładowczych, odwożących plony na brzeg pola do stojących tam samochodów ciężarowych. Taki system pozwala zredukować ugniatanie gleb do maksymalnie 15% powierzchni pól zamiast nawet 50% przy tradycyjnym systemie pracy. Żadna z maszyn w gospodarstwie nie pasowała do nowych założeń, więc wszystkie zostały sprzedane i zastąpione maszynami Horscha. Aby poradzić sobie z ciężką glebą i szerokim sprzętem, zakupiono dwa gąsienicowe ciągniki John Deere 9560 RT, wyposażone w precyzyjny system jazdy równoległej z RTK. Cały transport w gospodarstwie został oparty na trzech samochodach Iveco 440 Tracker 4x4, zaopatrzonych w naczepy oraz specjalne nabudowy do przewozu nawozów, nasion i cieczy roboczej do opryskiwacza. Za prawidłowy zbiór miały teraz odpowiadać dwa kombajny Claas Lexion 780 z hederami o szerokości 12,3 m, oraz 16-rzędowa przystawka do zbioru kukurydzy na ziarno firmy Geringhoff.
Aby system CTF mógł funkcjonować prawidłowo, zostały stworzone cyfrowe mapy pól, co wymagało ustalenia rzeczywistych granic poszczególnych parceli, usunięcia zbędnego zakrzaczenia oraz naniesienia na mapy wszystkich przeszkód w postaci słupów, studzienek, zadrzewień śródpolnych czy oczek wodnych. Wytyczono również stałe ścieżki przejazdowe, uwzględniające optymalny dostęp do pola, jego kształt i znajdujące się na nim przeszkody terenowe. Pola zostały połączone przez zarządcę w grupy po około 250 hektarów każda. Zmieniono także płodozmian na bardziej odpowiadający lokalnym warunkom. Obecnie co roku jest to około 1250 ha pszenicy ozimej, 750 ha rzepaku i 1000 ha kukurydzy na ziarno. Po żniwach ściernisko jest płytko zrywane, tak aby pobudzić kiełkowanie chwastów i samosiewów. Następnie, w zależności od potrzeb, przeprowadzana jest uprawa głęboka i siew lub uprawa głęboka wraz z siewem. Podczas zbioru kukurydzy przystawka rozdrabnia ściernisko wystarczająco mocno, aby po jednym lub dwóch przejazdach kultywatorem można było zasiać pszenicę. Na polach przeznaczonych pod zasiew kukurydzy jesienią wykonuje się uprawę kultywatorem Tiger  DT, który tworzy wzniesione nad powierzchnie gleby redliny. Podczas zimy mróz tworzy na nich glebę o dobrej strukturze, a wiosną dzięki temu, że są ponad powierzchnią gleby, szybciej obsychają, co z kolei pozwala na wcześniejszy siew kukurydzy. Dodatkowo w czasie jesiennej uprawy wysiewany jest poplon składający się z żyta, wyki i peluszki, który ma za zadanie chronić glebę przed erozją. Podczas zimy międzyplon częściowo wymarza, a około dwóch tygodni przed siewem wykonuje się zabieg herbicydem totalnym. W resztki poplonów bez uprawy jest wysiewana kukurydza. W roku 2014, z uwagi na mokry rok, zebrano około 6 t pszenicy z hektara oraz około 3 t/ha rzepaku i około 10 t kukurydzy. Właściciele przewidują, że dzięki technologii CTF w ciągu kilku lat struktura gleby poprawi się znacząco, a plony wzrosną do poziomu około 8–9 t pszenicy, 4,5 t rzepaku i 12 t kukurydzy.