Bez Pługa / Uprawa bezorkowa według Horsch
Jakie są szanse i wyzwania uprawy bezorkowej? Na to pytanie starał się odpowiedzieć prelegent wykładu otwartego, zorganizowanego na początku grudnia na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie, Kurt Glück z firmy Horsch Maschinen.
 
Horsch jest niemieckim producentem maszyn rolniczych z siedzibą w Schwandorf w Bawarii. Pan Glück wspominał początki firmy, która została założona w 1984 roku przez Michaela Horscha i jego wujka Waltera Horscha. Prelegent był jednym z pierwszych czterech pracowników przedsiębiorstwa, w którym znajdowało się wówczas 400 ha gruntów ornych. Gleby w gospodarstwie były płytkie i kamieniste, co sprawiało, że uprawa orkowa była dość trudna. Dlatego też pierwsze próby wprowadzenia technologii bezorkowych przeprowadzono tam już w 1970 roku. Na początku swojej działalności w przedsiębiorstwie produkowano zaledwie 10 maszyn w ciągu roku, ponieważ uprawa bezpłużna była wówczas w tych regionach Europy jeszcze mało popularna. Obecnie firma Horsch zatrudnia około 1100 pracowników, a swoje siedziby, poza Niemcami, ma również w Wielkiej Brytanii, Rosji, Francji i Ukrainie.
 
„Trzydzieści lat temu zaledwie 1% powierzchni był uprawiany w technologii bezorkowej, a mimo to firma Horsch budowała maszyny właśnie do uprawy uproszczonej, bezpłużnej. W międzyczasie rynek zbytu z bardzo małego stał się bardzo chłonny. Dziś w ten sposób uprawianych jest około 50% powierzchni gleby w Europie” – mówił Glück.
 
Co zatem należy zrobić, aby zmniejszyć głębokość uprawy gleby i przejść z uprawy płużnej na bezorkową? Według pana Glücka zależy to od wielu czynników, wśród których wymienił on między innymi płodozmian czy rodzaj gleby. Jednak sukces uprawy bezorkowej, według prelegenta, uzależniony jest w znacznym stopniu od zbiorów. Co wspólnego ma zatem zbiór roślin z uprawą gleby?
 
„Chodzi przecież o to, żeby zebrać jak najwięcej z pola, a plony przenieść do magazynu. Nie zastanawiać się nad tym, co zostaje na polu. O tym będę myślał później” – mówił Glück – „Takie myślenie jest charakterystyczne dla uprawy płużnej. Jak mam nierówne pole, długą słomę, która została po zbiorach, to zastosuję pług, który przewróci glebę o 180° i wszystko będzie wyglądało dobrze. Ale to tylko wygląda dobrze, bo pług tylko zakrywa błędy na polu”.
 
Prelegent podkreślił, że stosując technologie bezorkowe nie jesteśmy w stanie ukryć takich błędów uprawowych, a sukces uprawy uproszczonej zaczyna się od właściwie przeprowadzonych zbiorów. Ważne jest przede wszystkim zastosowanie kombajnu, który odpowiednio potnie słomę i równomiernie rozrzuci ją po powierzchni.
Więcej o uprawie bezorkowej według Horscha dowiecie się po wysłuchaniu wykładu pana Kurta Glücka, który znajdziecie na naszym fanpejdżu.