Bez Pługa / Uprawa pasowa z Maciejem Czajkowskim
Zapewne każdy rolnik zna gospodarstwo, którego właściciel pracuje w polu samodzielnie skonstruowaną maszyną i jest z takiego rozwiązania zadowolony. Takim właśnie rolnikiem stosującym niestandardowe rozwiązania jest pan Maciej Czajkowski, gospodarujący koło Golubia Dobrzynia w miejscowości Sokołowo w województwie kujawsko-pomorskim. Gospodarstwo, na którym wdraża swoje pomysły to 800 ha gruntów o bonitacji od II do V klasy. Ziemia jest w większości lekka i piaszczysta z typowymi dla takich gruntów bolączkami jak brak wody oraz erozja wietrzna. Jednak miejscami podglebie jest gliniaste. W gospodarstwie nie ma produkcji zwierzęcej, więc problem stanowił także niski poziom substancji organicznej w glebie. Rolnik ma bogaty płodozmian, gdyż uprawia się w nim pszenicę ozimą, rzepak, groszek na zielono, burak cukrowy, fasolkę szparagową, cebulę, marchew, kukurydzę cukrową oraz na ziarno, a zdarzały się również brokuły i kalafiory.
 
Jak przyznaje Maciej Czajkowski, nigdy nie planował budowy maszyn, bo wydawało mu się, że rozwiązania dostępne na rynku są przemyślane, przebadane i odpowiednie do każdych warunków glebowych. Jednak po wielu testach, gdy nie mógł znaleźć odpowiedniej maszyny, postanowił skonstruować ją sam. Zaczął od budowania maszyny testowej na bazie starego kultywatora. Dospawał do niego talerze uprawowe i krój, a następnie rozpoczął test. Na początku było wiele zmian i przeróbek, ale w końcu gospodarz osiągnął założony cel i zbudował maszynę, która odpowiada jego warunkom glebowym. Gdy wiedział już, jak mają być rozmieszczone poszczególne elementy, przyszedł czas na prawdziwy test i zbudowanie pełnowymiarowej maszyny do uprawy pasowej z jednoczesnym nawożeniem i siewem.
 
Za bazę wyjściową posłużył agregat uprawowo-siewny Rabe Mega Seed. Do budowy agregatu do strip-tillu wykorzystał z niego ramę oraz zbiornik wraz z aparatem wysiewającym. Z przodu agregatu znajdują się talerze odgarniające na boki kamienie i resztki pożniwne. Za nimi ulokowano duży talerz nacinający glebę przed zębem uprawowym. Ząb uprawowy z zabezpieczeniem hydraulicznym przeciw kamieniom z redlicą, pomysłu rolnika, ma możliwość wgłębnego podawania nawozu. Za redlicą po obu jej stronach znajdują się dwa talerze doprawiające oraz gumowy wał dogniatający na całej szerokości maszyny. Nawóz do redlic jest podawany ze zbiornika nawozowego. Maszyna opiera się na dwóch bliźniaczych kołach, które będą zastąpione wałem oponowym drogowo-polowym. Z tyłu, zamiast listwy wysiewającej, jest zawieszony siewnik punktowy, którym rolnik wysiewa większość uprawionych przez siebie roślin. Natomiast z redlic wysiewających powstała maszyna do uprawy pożniwnej, która delikatnie uprawia tylko wierzchnią warstwę gleby i tnie słomę pozostałą po zbiorach. Zostały zdjęte redlice wysiewające, a talerze siewne i ich uchwyty zostały wyprostowane. Do talerzy dospawano poprzecznie na całym ich obwodzie w równych odstępach blachy, które służą do uprawy ścierniska. Kółka dociskowe pełnią rolę ogranicznika głębokości uprawy oraz dociskają wymieszane z glebą resztki pożniwne.
 
Rolnik zbudował 2 maszyny prototypowe, które były testowane na różnego rodzaju glebach. Od stycznia 2016 r. ruszyła seryjna produkcja agregatów do uprawy pasowej. Obiecująco rozwija się również sektor usług w zakresie siewu pasowego.
 
Od kiedy Maciej Czajkowski wdrożył w swoim gospodarstwie ideę uprawy pasowej, został jej wielkim fanem i propagatorem wśród swoich kolegów po fachu. Dzięki swemu zmysłowi obserwacji roślin i gleby udało mu się zbudować maszynę, która spełnia wszystkie warunki konieczne do prawidłowej uprawy pasowej roślin uprawianych w jego gospodarstwie. Jak sam mówi, ten rodzaj uprawy wymaga od rolnika nieustannej nauki i obserwacji, za co odwdzięcza się dużą obniżką kosztów. Głównym celem rolnika jest maksymalna redukcja kosztów przy zachowaniu dobrych plonów. Podkreśla, że każdy wyjazd w pole to „uciekające” złotówki i że nie można wszystkiego robić z automatu. Teraz przed każdą uprawą jedzie na pole z łopatą, kopie i dopiero wtedy podejmuje decyzję co do głębokości uprawy oraz zastosowania odpowiedniej maszyny. Oprócz łopaty pomaga mu w tym także urządzenie do badania zwięzłości gleby. W przyszłości całą uprawę, siew nawozów i siew roślin chciałby oprzeć tylko na maszynach własnej konstrukcji.
 
Więcej informacji znajdziecie na stronie www.uprawapasowa.pl