Bez Pługa / Rolnik-Kontruktor / Do pługa na pewno nie wrócę - "Bez Pługa" 2/2018
Bez Pługa / Rolnik-Kontruktor / Do pługa na pewno nie wrócę -
Tym razem odwiedziliśmy pana Mateusza Węcławika, którego gospodarstwo powstało w 2011 roku. Bohater niniejszego reportażu pochodzi z rolniczej rodziny z tradycjami, a jego tata ciągle jest aktywnym rolnikiem. Pan Marian Węcławik zasiał pszenicę prosto w ściernisko po rzepaku, rzepak prosto w ściernisko po pszenicy i pszenicę w ściernisko po kukurydzy ziarnowej. Wszystko po to, by sprawdzić, czy przyniesie to jakiekolwiek efekty. Jak wspomina jego syn, zasiewy generalnie się udały, chociaż plon rzepaku był zdecydowanie niższy niż w metodzie orkowej. Kiedy w kolejnym roku pan Mateusz tworzył swoje gospodarstwo, miał stuprocentową pewność, że orać nie będzie. (…) Jak mówi pan Węcławik, to był strzał w dziesiątkę. Przed siewem rzepaku wykonywano głębszą uprawę kultywatorem, a potem wysiewano rzepak. Pan Mateusz podkreśla, że od tamtej pory ani razu się nie zdarzyło, aby pole, na którym był wysiany rzepak, zasklepiło się (mimo takiej tendencji gleby).


Mateusz Węcławik od kilku lat w swoim gospodarstwie wysiewa rzepak przy pomocy własnoręcznie zbudowanej maszyny do siewu pasowego, która pozwala na oszczędność czasu i paliwa.
Miejscowość: Skierbieszów, woj. lubelskie
Powierzchnia: 62 ha
Gleba: klasy bonitacyjne III a, III b, IV a, IV b
ziemia: brunatna, płowa, podglebie lessowe i gliniaste
Produkcja roślinna: rzepak ozimy, pszenica ozima, soja


Prosty agregat
Jak przyznaje Mateusz Węcławik, impulsów do budowy agregatu do uprawy pasowej było kilka: obserwacja pracy podobnych maszyn w popularnym serwisie internetowym, wizyta u dalszego kolegi po fachu Wiesława Gryna oraz chęć maksymalnego ograniczenia czasu niezbędnego do pracy w polu.



Ramę agregatu rolnik wykonał samodzielnie z profili i płaskowników. Elementy robocze są umieszczone w dwóch rzędach, w pierwszym znajduje się ich sześć, a w drugim kolejne pięć. (…) Po odkręceniu tylnych łap na ramie można zawiesić sześciorzędowy siewnik do kukurydzy. (…) Żeliwne koła dogniatające zostały zakupione jako nowe, natomiast koła kopiujące wraz z piastami pochodzą z żuka.



Za słupicą ulokowane są dwie redlice nawozowe wykonane z rurek. Umożliwiają one aplikację nawozu na dwóch różnych głębokościach. (…) Taki system sprawia, że trzeba podnieść normę wysiewu do 50 szt. roślin/m2. Siew rzutowy miał być stosowany tylko na początku, żeby zmniejszyć koszty budowy agregatu, ale skoro sprawdza się bez zarzutu, to nie ma potrzeby go zmieniać.



Nad ramą są umieszczone dwa zbiorniki pochodzące z siewnika Poznaniak. (…) Dzięki swojej konstrukcji maszyna jest lekka, a jej środek ciężkości znajduje się blisko ciągnika.

Więcej czasu
Pani Karolina, żona rolnika, ze śmiechem dodaje, że dzięki tej maszynie jej mąż mniej czasu spędza na polu, a więcej w domu, co jest niewątpliwą zaletą. Młodzi rolnicy gospodarują we wsi Skierbieszów, położonej w powiecie zamojskim. Gospodarstwo ma powierzchnię 62 ha (…) Na takich glebach płodozmian jest krótki i obecnie stanowi go pszenica ozima na zmianę z rzepakiem ozimym. Wcześniej rolnik miał jeszcze kukurydzę na ziarno, ale z uwagi na bardzo dużą liczbę dzikich zwierząt niszczących zasiewy. Pod pszenicę wykonuje płytkie talerzowanie, spulchnianie kultywatorem i siew przy użyciu zestawu Fox Plus Aerosem. Pod soję natomiast jak najwcześniej wysiewa mieszankę poplonową składającą się z nasion słonecznika, facelii oraz gryki. Pod korzeń w rzepaku standardowo stosuje 250 kg/ha Polifoski 8, a na polach z niską zawartością składników przestawia wysiew o kilka „ząbków” w górę, by osiągnąć normę wysiewu w granicach 320 kg/ha.



Badania gleby rolnik wykonuje co dwa lata i ich wyniki ma zawsze podczas siewu w ciągniku, by na bieżąco sprawdzać, jakie zasobności ma dane pole. Na pierwszą wiosenną dawkę zasilającą rzepak rolnik stosuje Saletrosan, ponieważ uważa, że ma on dobry stosunek siarki do azotu. W planach ma również stosowanie RSM-u na drugą dawkę azotu. Taka strategia przynosi efekty i średnie plony rzepaku wynoszą około 3,7–4,4 t/ha, pszenicy ozimej około 8 t/ha, a kiedy uprawiał kukurydzę, udawało mu się uzyskiwać – pomimo tak znacznych szkód – około 8 t/ha mokrych ziaren.

Ekonomia wymusi zmiany
Jak stwierdza bohater naszego reportażu, uprawa uproszczona to nie jakaś moda, tylko jedyny sposób na zwiększenie zysków. Aby zaorać glebę, na której gospodaruje, potrzebowałby około 20 l ON/ha, potem kilku kolejnych na rozrzut nawozów, doprawienie gleby i siew. Obecnie, wykonując te wszystkie czynności w jednym przejeździe, zużywa tylko 15 l. Dzięki temu zaoszczędza także mnóstwo czasu oraz utrzymuje wilgoć w glebie. Twierdzi, że na każdym „nowym” polu po kilku latach od zaprzestania orki widać coraz więcej dżdżownic. Rolnik wspomina, że początkowo okoliczni rolnicy z dużą nieufnością przyglądali się takim innowacyjnym metodom uprawy. Obecnie przy orce pozostali już tylko najzagorzalsi fani pługa i, jak się okazało, jest ich naprawdę niewielu. Cała reszta próbuje w różny sposób upraszczać uprawy. Jako przykład podaje swojego kolegę, który przez dwa lata pożyczał od niego maszynę, a teraz jest w trakcie budowy własnej konstrukcji do siewu pasowego.









Tak wygląda rzepak zasiany rzutowo w różnych stadiach rozwoju. Rolnik stwierdza, że wraz z rozpoczęciem siewu w systemie pasowym skończyły się problemy z zasklepianiem gleby po siewie. Rolnik przestał także ubezpieczać rzepak od złego przezimowania, gdyż ma doskonałe warunki podczas zimowych wiatrów i mrozu.



Pomimo pagórkowatego ukształtowania terenu do pracy maszyną o szerokości 4,2 m (11 rzędów na 30 cm głębokości) wystarczy ciągnik o mocy około 230 KM (w silniku zwiększono moc).

Autor: Michał Wołosowicz
e-mail: m.wolosowicz@oikos.net.pl


Więcej przeczytacie w "Bez Pługa" 2/2018.