Bez Pługa / Rolnik-Kontruktor / Robię wszystko inaczej niż wszyscy - "Bez Pługa" 4/2018
Bez Pługa / Rolnik-Kontruktor / Robię wszystko inaczej niż wszyscy -
Tym razem, by odwiedzić kolejnego laureata naszego konkursu, zawitaliśmy na Mazowsze. Pan Tomasz Wąż, bo o nim mowa, już ponad siedem lat temu, bazując na materiałach, które zobaczył w internecie, zbudował maszynę do uprawy pasowej.


Rolnik mówi ze śmiechem, że w zasadzie to nigdy nie nauczył się nawet, jak wykonywać orkę. Owszem, kiedy jeszcze gospodarstwo było własnością
rodziców, to robił podorywki, ale wszystkie orki zimowe wykonywał jego ojciec. Gospodarz wspomina, że w 2003 roku przejął gospodarstwo od rodziców i aż do roku 2011 nie przeprowadzał orki.
Kiedy przeczytał w jednej z gazet rolniczych o uprawie bezorkowej, temat wydał mu się bardzo ciekawy i postanowił spróbować tej metody w swoim gospodarstwie. W swojej okolicy był pionierem, jeśli chodzi o ten system uprawy. Pierwsza próba miała miejsce w roku 2010, kiedy to na kilku polach założył doświadczenie z uprawą bezorkową. Pół pola zostało zaorane, a drugie pół zgruberowane dwubelkowym kultywatorem Köckerling. Rolnik nie zauważył różnic w wegetacji i plonach, więc już w następnym roku cały areał gospodarstwa, liczący wtedy ok. 20 ha, zaczął uprawiać bez użycia pługa, który od razu sprzedał.
Pan Tomasz gospodaruje we wsi Bielany-Wąsy leżącej w powiecie sokołowskim, we wschodniej części województwa mazowieckiego. Ma 60 ha gruntów, z czego około 50% to gliny zwaliste, które tylko w kilku procentach należą do klasy III, a w większości są to gleby IV klasy bonitacyjnej. Reszta areału to piaszczyste gleby klasy V i VI. Grunty są rozdrobnione – największa działka w gospodarstwie ma tylko 4 ha powierzchni.


Tomasz Wąż nie używa pługa od siedmiu lat. Do siewu kukurydzy w metodzie strip-till skonstruował czterorzędowy agregat do uprawy pasowej. Dzięki temu może obniżyć koszty uprawy przy jednoczesnym zachowaniu dobrej struktury gleby.

Strip-till
W roku 2011 Pan Tomasz zbudował swój pierwszy agregat do uprawy pasowej. Jak mówi, pod kukurydzę miał wtedy zaaplikować około 60 ton obornika na hektar, więc zaczął sprawdzać, czy po uprawie kultywatorem będzie mógł bez problemu wykonać siew. Po licznych konsultacjach z fachowcami w tej dziedzinie okazało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie siew metodą strip-till (...).

Szósta generacja
Nagrodzona przez nas maszyna to już szósta generacja tej konstrukcji. Rama została wykonana z profili zamkniętych i ceowników. Do niej za pomocą obejm zostały zamocowane łapy, skonstruowane według pomysłu rolnika wycięte ze stali gatunkowej S 355. Zabezpieczenie łap jest śrubowe, ale kiedy wiosną rolnik pracował na głębokości 40 cm, nie wytrzymywały śruby mocujące i zdarzyło mu się kilka razy urwać mocowanie łapy. Aby wyeliminować ten problem, śruby mocujące zostały wymienione na grubsze, a głębokość zmniejszono do 30 cm. Warto zwrócić uwagę, że łapy w swojej dolnej części nie są równoległe do podłoża, co – zdaniem konstruktora – ma zapobiegać zamazywaniu dna bruzdy i zmniejszać siłę uciągu. Dłuto zęba wykonano ze starego zęba kultywatora. Koła dogniatające zostały skonstruowane przez rolnika od podstaw wraz z całym ich mocowaniem na równoległoboku (...).



Do uprawy pożniwnej i przedsiewnej rolnik wykorzystuje bronę łopatkową fińskiej firmy Kronos. Pozwala ona na dobre wymieszanie resztek pożniwnych z glebą i pobudzenie nasion chwastów oraz samosiewów do kiełkowania.  

 Agregat ma bardzo prostą konstrukcję. Uwagę zwraca zaprojektowana przez rolnika łapa spulchniająca, której dolna część unosi się delikatnie ku górze, aby nie ugniatać podglebia. Odpowietrzenia przewodów zostały wykonane z rur kanalizacyjnych. Siewnik poplonów APV przez kilka lat był wykorzystywany do podsiewu nawozów za łapami spulchniającymi.

Pszenica ozima zasiana bezorkowo. 

Nietypowe rozwiązania
Pan Tomasz podkreśla, że cały czas szuka najlepszych rozwiązań do swojego gospodarstwa. Aby dozować nawóz za łapami swojej maszyny, zakupił przedni zbiornik o pojemności 1000 l z aparatem wysiewającym z Unii. Ma on napęd elektryczny sterowany komputerowo i jest wykonany z plastiku i stali nierdzewnej, dzięki czemu jest odporny na korozję. Inną ciekawą maszyną w gospodarstwie rolnika jest brona łopatkowa z firmy Kronos o szerokości 6,4 m. Jest ona używana do uprawy ściernisk (jak najwcześniej po zbiorze), a także do mieszania z glebą gnojowicy i obornika (...).

Ważne szczegóły
Rolnik zwraca uwagę, że uprawa bezorkowa nie jest wolna od wad. W jego gospodarstwie już po kilku latach pojawił się problem w postaci dużego nasilenia miotły zbożowej, odpornej na część herbicydów. Jednym ze sposobów ograniczenia presji miotły zbożowej jest przedsiewny zabieg glifosatem – tu rolnik wypraktykował, że najlepiej wykonać go wczesną wiosną przed siewem roślin. Kolejnym kłopotem są samosiewy zbóż ozimych w zbożach jarych, które rolnik stara się zwalczać poprzez stosowanie właściwego płodozmianu. Pewnym rozwiązaniem obu problemów jest także płytkie spulchnianie ziemi przy pomocy brony łopatkowej, gdyż po przejeździe tą maszyną chwasty mają bardzo dobre warunki do kiełkowania (...).

 Konstrukcja pana Tomasza – zestaw do uprawy pasowej podczas siewu.


A tak wyglądała wysiana nim kukurydza około 20 maja. Rolnik narzekał na brak opadów w swojej okolicy.

 Przedni zbiornik do dozowania nawozów pochodzi z Unii i jest wyposażony w aparat wysiewający wykonany ze stali kwasoodpornej oraz elektryczny napęd aparatu wysiewającego.



 Siew w gospodarstw jest wykonywany przy pomocy siewnika talerzowego produkcji ukraińskiej. Ma on nacisk redlic wynoszący około 40 kg co w zupełności wystarcza by zasiać głęboko np. groch. W tym roku okazało się, że brak kółek kopiujących spowodował gorsze wschody jęczmienia jarego, ponieważ gleba nad nasionami nie została prawidłowo zagęszczona.


Tekst i zdjęcia: Michał Wołosowicz

Więcej przeczytacie w "Bez Pługa" w nr. 4/2018